Zamek Królewski, odtworzony i odbudowany po II wojnie światowej, dziś jest miejscem wystaw stałych i czasowych. Ekspozycje stałe zwiedza się z audioprzewodnikiem (łatwy w użyciu, zawiera ciekawie dobrane i opowiedziane informacje), ogromne wrażenie robi zwiedzanie trasy królewskiej z pomieszczeniami reprezentacyjnymi. Osobnym punktem jest możliwość zobaczenia dwóch portretów Rembrandta, bardzo polecam! Bilety warto kupić z wyprzedzeniem, a na zwiedzanie przeznaczyć od 2 do 4 godzin czasu.
Wrażenia super. Piękne wnętrza. Szkoda, że tak mało się zachowało. Na zamku można robić zdjęcia. Jest sklepik z pamiątkami, a także audioprzewodnik. Zwiedzanie sal królewskich zajęło nam około godziny.
Zamek królewski i kolekcja jaką posiada zapiera dech w piersiach. Rembrant , Matejko,Canaletto, Baciarelli +czasowa wystawa Caravaggio Polecam wykupić audioprzewodnik koszt 10 złotych a zupełnie inna jakość zwiedzania. Dzieł sztuki sal, pokoi jest tak dużo ,że oglądanie ich bez odpowiednich informacji moim zdaniem nie ma sensu. A jest sporo ciekawostek. Ochrona natomiast w pokojach a zwłaszcza w galerii arcydzieł traktuje ludzi jak bydło. Totalne chamstwo zwłaszcza po damskiej stronie. Kilka Pań pracuje zapewne za darmo stąd frustracja i wyrzucanie swoich złości na zwiedzających. Dziwię się bo Warszawa taka duża można znaleźć pracę płatna.
Starannie zrekonstruowane wnętrza z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego, do tego gabinet Ignacego Mościckiego, sala z pamiątkami po prezydentach II RP na uchodźstwie, a także ciekawa ekspozycja o Piusie XI, który był wcześniej nuncjuszem apostolskim w Polsce a papieżem ogłoszono go dokładnie 100 lat temu - w 1922. Uwagę zwracają obrazy Jana Matejki znane z książek do historii, oprócz tego wiele pięknych mebli, rzeźb i innych dekoracji. Na zwiedzanie warto poświęcić ok 2 godziny - tylko z przewodnikiem audio, który jest w cenie biletu, bo bez audio praktycznie nic się nie dowiemy o oglądanych obiektach. Warto też śledzić wystawy czasowe - teraz była świetna ekspozycja z Szopkami Krakowskimi. Minusy? Po pierwsze tłok, bo jest dużo zwiedzających. Po drugie brak ciekawej oferty dla dzieci np trasy rodzinnej jak w POLIN.