Dziś miałam przyjemność, być na sztuce Don Juan. Jedna z lepszych, na jakich byłam u Was. brawo! Na widowni też się wygodnie siedzi. Jest dużo miejsca na nogi.
Dziś miałem okazję uczestniczyć w premierze "Ślubów panieńskich" i muszę przyznać, że bardzo dobrze spędziłem ten czas. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na kilka kwesti. Po pierwsze, zauważyłem, że okładka magazynu kobiecego, który trzymały aktorki, zawierała reklamę współczesnego modelu Audi, w tym QR kod. Ciekawe czym go sczytywano w latach 70 – to nieco niepasujące do klimatu lat 70.
Dodatkowo mleko było w butelce szklanej fajnie ,ale już kefir lub jogurt który był wlewany do miksera był już widze z normami unijnymi. Ponieważ nawet nakrętka nie chciała spaść jak widać dbano już wtedy o ekologię według norm unijnych :)
A jedna z aktorek miała bezprzewodowe słuchawki widać Bluetooth też już wtedy funkcjonował (na górze szykując się do kolejnej sceny)
Groszek firmy Hortex przykładany do czoła.
Uważam, że warto byłoby wprowadzić przerwę w trakcie spektaklu, ponieważ odczuwam dyskomfort związany z długim czasem siedzenia, mimo że gra aktorska była znakomita. Pupa bolała:)
Gmach teatru został wzniesiony w latach 1912- 1913 wg projektu Czesława Przybylskiego. Inicjatorem jego budowy był Arnold Szyfman. Teatr zainaugurował działalność w styczniu 1913 roku sztuką "Irydion" Zygmunta Krasińskiego.