Skończyłam szkołę kilka dni temu, co pomoże państwu zobaczyć najnowszy „stan”. Szkoła jest dosyć duża, ponieważ na każdym piętrze jest około 6 sal nie wliczając sal dla nauczycieli, oraz sali gimnastycznej (pięter przeznaczonych do lekcji jest 3). Uważam, iż szkoła jest dobrze wyposażona w sprzęt do zajęć z wychowania fizycznego jak i do zajęć z fizyki/chemii. Nauczyciele są mili, kadrze nie można zarzucić większych problemów. Jednym z niewielu minusów są Panie szatniarki, które często mają zły humor i po części wyżywają się na uczniach, gdy np. Dziecko nie przyniosło butów na zmianę pierwszego dnia szkoły.
Fajna szkoła, kończyłem ją w 1987 roku. Co piętamy? Dyrektor powiedział nam prawdę o Katyniu inną niż wtedy w książkach. I miałem super wychowaczynię, panią pedagog Barbasiewicz.