Szanowna Pani Joanno J., niestety, mija się Pani z prawdą - po pierwsze: ani monitoring, ani świadkowie, ani kuratorium nie potwierdziło kłamstwa Pani dziecka o pociągnięciu za ucho, a po drugie: powyższe zdarzenie zarzuciła Pani 5 września, a dziecko zabrała Pani dopiero w grudniu, po tym, jak nauczyciele, dyrektor oraz rodzice innych uczniów przestali tolerować wulgaryzmy Pani dziecka.