Piękny budynek z bogatą historią. Siedziba Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Wewnątrz gmach robi jeszcze większe wrażenie niż na zewnątrz. Widać gołym okiem olbrzymi wkład pracy włożony w remont sal i pomieszczeń. Obsługa,którą spotkałem miła i pomocna.
Bardzo fajna okazja, aby odwiedzić środek na 3 piętrze muzeum historii. Jestem zachwycony. Ale najpierw trzeba napisać pismo do rektoratu i skontaktować się z nimi. polecam
Jestem pod wrażeniem, że szacowna uczelnia jest miejscem, gdzie Narodowy Socjalizm jest nadal żywy. Myślałem, że idee czystości rasy, kult SS (segregacji sanitarnej) odeszły w niepamięć. Na szczęście są tak wybitne jednostki jak Klinikführer Parczewski, który przywraca nadzieje na zwycięstwo Rasy Panów. Przyszłość jaką ten wybitny humanista przewiduje dla Untermenschen jest rozwinięciem naturalnej dla lekarzy skłonności do zabawy w boga - segregacji na żywych i martwych. Herr Parczewski, für einen Polen sind Sie ein anständiger Mann, Sie erhalten ein Stipendium von 2 Millionen Euro und ein Volksvagen. Obyśmy dożyli takich Nowych Wspaniałych Czasów w naszym Narodowym Nowym Ładzie w corocznym Narodowym Wyszczepie Standnym. 88!
Przepiękny budynek architektonicznie patrząc na to. Mnóstwo detali, ornamentów - ale trzeba uważnie się temu przyjrzeć. Sam budynek ma ok 100 lat. Kiedyś był tu bank. Pozostały po nim pszczółki (nad wejściem) - symbol pracowitości, ul i parę innych rzeczy.