Właśnie spożywam mojego najlepszego weekendowego (bo nie mogę częściej) przyjaciela Michała Kleofasa Ogińskiego i to jest niesamowity wyjątek, który spożywam od 3-4 lat i się nie spier.. Nie zmienił! ( dwa razy coś nie smakowało, ale to być może indywidualne samopoczucie i niesmak) Mam nadzieję, że czytają to producenci i nie spierniczą tego! Pozdrawiam i tak trzymać! I dzięki za dobrą wódeczke!