Jeżeli szukacie głośnego, chaotycznego otoczenia, brudu, rozpadającej się, starej infrastruktury, niemiłej obsługi, ohydnego jedzenia, i czekania pół godziny na stolik, to nie jest miejsce dla was. Przyjeżdżam tu od czasu kiedy to była mała leśniczówka z kilkoma Omegami, i z roku na rok, z pokolenia na pokolenie, to miejsce pozostaje blisko mojemu sercu.
Mógłbym wyróżniać wiele zalet, ale krótko powiem że zupa klopsowa pani Marioli—ewidentnie domowej, staropolskiej receptury—jest jednym z najlepszych dań jakie jadłem od lat. Resztę możecie przyjechać i zweryfikować sami.
Chyba najlepsze miejscówka do odwiedzenia na miejscu jest fajna tawerna miło można spędzić czas wypożyczalnia sprzętów pływających różnego typu i hotelik .
A dla żeglarzy oczywiście bardzo fajna przystań dobrze wyposażona w sprzęt oraz ludzi do napraw bieżących i grubszych remontów .oraz bym zapomniał mają też szkutnie gdzie robią jachty od podstaw . Polecam.