Za każdym razem gdy przychodziłam z naprawdę trudna sprawa, pochylano się nad nią i poważnie pisze, pomagano mi. A sprawy miałam wyjątkowo zawiłe. I szczerze powiedziawszy myślałam, że bez wyjścia. Dziękuję i pozdrawiam.
Czytam opinie i zastanawiam się czy ja zwariowałam, czy ludzie jednak głupieją? Chłop się żali, że wszedł do budynku ZUAu PO godzinach otwarcia i pracownicy nie chcieli mu pomóc, bo UWAGA! Nie pracowali już... paranoja...