Jakoś mniej przestronnie się zrobiło w pokojach po remoncie. Wiem, że to nowy koncept, ale z rozłożoną sofą trudno było się ruszyć. Generalnie pobyt udany, czysto, ładnie i najlepsza z możliwych lokalizacja. Śniadania dobre, choć nie jakoś wybitne, natomiast wszystko rekompensuje dobra jakość produktów. Strefa rekreacji - siłownia lekko patologiczna, dziwni panowie-koksy, osobiście uważam, że otwarcie siłowni i basenu dla gości zewnętrznych jest nieporozumieniem, szczególnie, że na basenie powodowało to zamieszanie - szafki, ludzie w butach z zewnątrz, stado mamusiek z niemowlakami na zajęcia z pływania (wózki, nosidełka i cały ten rozgardiasz przewalający się przez tzw strefę ciszy z saunami). Dla dzieciaków sala zabaw, ale taka średnia - był stół do ping pong a i piłkarzyki, do tego Kinect. Dobrze byłoby oddzielić miejsce dla starszaków od typowej sali zabaw dla maluchów. Dla lokalizacji - wrócę na pewno, ale moje pierwsze pobyty w Marinie były bardziej wyjątkowe.