Robie jako slusarz narzedziowy przy obrobce metalu. Troche frezowania, dopasowanie elementow, rysunek techniczny. Robota dla kogos kto juz cos robil w tym kierunku. U mnie stabilnie jak na razie.
Ja robie juz troche czasu przy CNC, tokarki i frezarki. Wczesniej tez w Polsce robilem przy takich maszynach wiec cos tam ogarniam. Tu robota raczej konkret, nie tylko wciskanie guzika jak niektorzy mysla. Trzeba czytac rysunek, ustawic detal, kontrola wymiarow, czasem korekta narzedzia. Na poczatku bylo troche stresu ale jak ktos ma doswiadczenie to idzie sie wkrecic. U mnie juz ponad rok leci i umowa przedluzana. Najlepiej miec auto bo dojazd jest we wlasnym zakresie, ja mam jakies 20 pare km do hali. Wyplata normalnie przychodzi, godziny sa, nadgodziny czasem tez wpadaja. Robota jak robota, przemysl, troche halasu i oleju ale tragedii nie ma. Jak ktos juz pracowal przy CNC albo obrobce metalu to mysle ze spokojnie ogarnie.
Pracowalem przy plastikach. Smierdzi czasem, cieplo na hali. Zmiany dlugie ale nie oszukuja z godzinami. Wyplata sie zgadza. Mieszkanie troche stare ale blisko pracy.
Byłem z Mondi na produkcji w niemczech. Robota normalna, stoisz robisz swoje. Czasem ciezko, czasem nocki. Kasa sie zgadza, na konto wchodzi jak mowili. Mieszkanie dali, nie hotel ale dac rade. Koordynator pomagal jak cos bylo. Niemiecki slabo znam ale jakos poszlo. Nie bajka ale robota jest i pieniadz tez.
Robiłem jako spawacz przez Mondi. Robota zgodna z opisem, rysunki, normy, nic dziwnego. Płacone w euro, bez kombinowania. Mieszkanie takie robocze, wiadomo. Koordynator pomógł jak zmieniali zmiany. Nie raj, ale da się pracować.
Byłem przez Mondi na produkcji w Niemczech. Robota normalna, hala, maszyny, zmiany jak wszędzie. Nie trzeba było języka, brygadzista pokazywał co i jak. Wypłata w euro, zawsze na czas, to dla mnie najważniejsze bo już różnie bywało u innych. Mieszkanie takie sobie, ciasno, ale da się żyć, blisko roboty. Koordynator dzwonił jak coś było, nie olewał. Papierów trochę, ale ogarnęli. Praca ciężka momentami, ale nie oszukiwali co do warunków. Jak ktoś chce zarobić i nie marudzi to da rade. Nie luksus, ale uczciwie.
Wyjazd z Mondi był dobrze zorganizowany. Dali adres, transport do roboty załatwiony. Mieszkanie takie zwykłe, ale ciepło i było miejsce do spania. Wypłata na czas.
Mi pasowało, bo nie było ściemy. Powiedzieli ile będzie kasa i tyle dostałem. Rozliczenia jasne, żadnego kombinowania. Mieszkanie też było okej, 4 osoby w pokoju ale spoko ludzie.
Operator maszyn w branzy militarnej. Prasy, ustawianie maszyn, kontrola jakosci. Trzeba myslec, to nie tylko guziki. Stawka lepsza niz magazyn. Mondi raczej w porzadku, wszystko zgodnie z oferta.
Pomocnik przy prasie CNC. Uczyli na miejscu, rysunki sa. Trzeba uwazac i robic dokladnie. Nie jest lekko ale pewnie. Mondi zalatwia wszystko przed wyjazdem.
Pracuje przez Mondi juz drugi raz w Niemczech. Teraz na CNC przy wentylatorach. Robota normalna jak na produkcje, bez cudów ale da sie robic. Koordynator dzwoni jak cos sie dzieje, nie olewa sprawy. Mieszkanie bylo zalatwione, nie hotel 5 gwiazdek ale czysto i blisko pracy. Wyplata sie zgadza, zawsze na czas, netto jak pisali w ogloszeniu. Trzeba robic swoje i tyle. Jak ktos mysli ze bedzie lekko to nie, ale to Niemcy, produkcja. Ja jestem zadowolony bo robota jest stabilna i nie rzucaja z dnia na dzien.
Robotę miałem w Niemczech przy montażu, nie znałem języka, ale dali radę wszystko wytłumaczyć po polsku. Warunki w pracy dobre, trochę hałas, ale spoko. Na kwaterze czysto, czasem tylko głośno wieczorami jak chłopaki z innych zmian wracali. Płacili terminowo, więc nie narzekam.
Ja pojechałem do roboty na produkcji w Niemczech, prosto, przy maszynie. Nie trzeba dużo umieć, jak ktoś chce pracować to da radę. Mieszkanie dali, trochę stare meble i tak, no nie hotel, ale spać się dało. Koordynator mówił po polsku, pomagał jak coś nie szło. Czasem tempo szybkie, czasem wolno, zależy od zmiany. Wypłata zawsze była, nie spóźniali się. Ogólnie uczciwie, jak ktoś nie leń to zarobi i może zostać dłużej. Trochę tęskno za domem, ale za to człowiek coś odłoży.
Byłem z Mondi na robocie w Niemczech, na hali przy prasie, blachy i takie tam. Robota nie lekka, czasem człowiek zgrzany jak koń, ale uczciwie, godziny się zgadzają. Mieszkanie dali w porządku, pokój z drugim chłopem, czysto było, ciepło. Koordynator dzwonił, pytał czy ok, czy wszystko działa. Papierów sam bym nie ogarnął, ale pomogli. Jak ktoś nie boi się roboty i nie marudzi, to idzie się dorobić. Zawsze lepiej niż siedzieć w domu bez grosza.