Moje ulubione miejsce zakupów. Niby to sklep meblowy, ale nigdy tu żadnego mebla nie kupiłam. Natomiast bardzo często zdarza mi się kupić tu mnóstwo drobiazgów niepierwszej potrzeby. Po takich zakupach zawsze się zastanawiam, a po co właściwie ja tam pojechałam?
Zamysł długiego labiryntu jest pomysłem geniusza. Po takie trasie na pewno zgłodniejesz a co na końcu czeka? Stołóweczk! Przez kilometry labiryntu jeszcze zgarniesz milion niepotrzebnych pierdółek i tak robi się biznes :)