Jako tegoroczna absolwentka studiów podyplomowych z Projektowania graficznego w ASP w Łodzi mam zupełnie inne doświadczenia niż opisane w poprzednim komentarzu. Dla mnie był to intensywny rok nauki, w którym poznałam nie tylko narzędzia Adobe, ale też cały proces projektowy — od koncepcji po realizację. Zajęcia prowadzone były przez profesorów/ praktyków z branży, którzy chętnie dzielili się wiedzą i dawali szczere, merytoryczne feedbacki. W moim przypadku nauka programów (Illustrator, Photoshop, InDesign) była konkretna i oparta na praktycznych ćwiczeniach, a prowadzący odpowiadali na pytania i dostosowywali tempo do grupy. Bardzo doceniam też zajęcia z projektowania plakatu, identyfikacji wizualnej i fotografii produktowej — nawet jeśli wymagały cierpliwości, to dawały realne umiejętności, które wykorzystuję w pracy.
Czy było łatwo? Nie. Ale dzięki wymagającym zadaniom i terminom miałem motywację do regularnej pracy i rozwoju. I właśnie to uważam za największy plus — te studia nauczyły mnie myślenia jak projektant, a nie tylko obsługi programów. Jeśli ktoś jest nastawiony na rozwój i chce mieć kontakt z doświadczonymi twórcami, to zdecydowanie polecam.
Pójście na studia podyplomowe Projektowanie architektury wnętrz było świetną decyzją, w rok podniosłem swoje kompetencje w zakresie projektowania, obsługi programów co jest bardzo przydatne w mojej pracy, sama Akademia, jej atmosfera, pełna kreatywności i inspiracj i do tego profesorowie, architektekci to wszystko sprawia że chce się zostać jeszcze chociaż rok. Z całą odpowiedzialnością polecam studia podyplomowe na ASP w Łodzi
Niesamowicie piękne miejsce przesiąknięte kulturą, sztuką i nietypowym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość. Niezliczone korytarze prowadzą nas przez poszczególne dziedziny sztuki, ze wszystkich stron otacza nas twórczość absolwentów inspirując do postrzegania świata w niesamowity i oryginalny sposób. Warto było przejechać pół Polski, żeby znaleźć się w tym miejscu, chłonąć atmosferę miejsca i poczuć się chociaż na chwilę oderwanym od świata.
Druga wizyta po jakimś czasie i magia nadal się utrzymuje. Warto chociaż odwiedzić. ;)